Zainteresowanie grupą: motyle latające w dzień
Dołączył: 02 Lip 2007 Posty: 256 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-09-16, 18:43 Wrześniowy spacer
Piękny, słoneczny dzień zaowocował wieloma spotkaniami. Latało bardzo wiele rusałek : Inachis io, Vanessa atalanta, była również Polygonia c-album. Bardzo cieszę się również ze spotkania z Nymphalis polychloros - chyba, bo tak naprawdę nie umiem odróżnić od Nymphalis xanthomelas; drzewoszeka nigdy jednak nie widziałem, a i wierzbowca po raz pierwszy z tak bliska. Niespodzianek to nie wszystko. Obfociłem też Apatura ilia (nie jestem pewien ale dla mnie to nie jest odmiana pomarańczowa) i po raz pierwszy koło domu Thecla betulae. Dla kronikarskiej rzetelności wspomnę o ikarach i strzępotkach ruczajnikach. Spotkałem jeszcze dwie ćmy : Autographa gamma i Rivula sericealis (jeżeli dobrze oznaczyłem). Za potwierdzenie oznaczeń będę bardzo wdzięczny, szczególnie chodzi mi o ćmy i wierzbowca. Niby proste ale zdanie fachowców uspokaja watpliwości.
Najpewniejszą cechą odróżniające polychlorosa od xanthomelasa są odnóża - ciemne u pierwszego, żółte u drugiego. Można też patrzeć na kolor jasnej plamki przy wierzchołku - u nymphalisa jest żółta, u xanthomelasa biała, ale bywa to trudne do ocenienia z foty, bo zdjęcia jednak trochę przekłamują kolory. Przydałaby się więc jakaś fotka tego Nymphalisa z nogami, żeby go zidentyfikować na 100%.
Co do A. ilia - rzeczywiście to forma 'standardowa' Reszta motyli oznaczona dobrze.
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2007-09-16, 20:23
W Twoich zdjęciach zaskoczyły mnie dwie sprawy. Pierwsza, to tak późne występowanie mieniaka. Zwykle spotykane w drugiej połowie sierpnia mieniaki są silnie zlatane, i spotykałem je jedynie w górach. W drugiej połowie września nigdy tego gatunku nie spotkałem.
Druga sprawa to ten "wierzbowiec". Motyl na zdjęciu jest zdumiewająco podobny do N.xanthomelas (tak na 99%). Pewność można by mieć, mając okaz w ręku.
Podzielam pogląd Antka i jest wielce prawdopodobne, że to jest N. xanthomelas.
Co do mieniaka we wrześniu - nie jest to jakiś ewenement. Wprawdzie nie widziałem żywych okazów w IX, ale jakieś 10 lat temu idąc rano do pracy znalazłem w Katowicach na chodniku przydeptany okaz samca A. ilia - był zmasakrowany, jednak skrzydła miał w miarę czyste i widać było, że to osobnik drugiego pokolenia.
Zainteresowanie grupą: motyle latające w dzień
Dołączył: 02 Lip 2007 Posty: 256 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-09-16, 21:27
Jedyne co mogę teraz zrobić to przedstawić wszystkie cztery fotki jakie zrobiłem tej Nymphalis bez żadnych korekt (kontrast, rozjaśnienie itp.). Pierwsze jest przepalone, a kolejne za ciemne - chmury zasłoniły słońce (zdjęcia są z pełnymi danymi parametrów w jakich były robione). Mój nie ostrożny ruch spowodował zaniepokojenie motyla i natychmiast odleciał. Zdjęcie nr 4 właśnie zostało zrobione na sekundę przed odlotem. Niestety nie było możliwości zrobienia zdjęcia odnóży I tak bardzo się cieszyłem z tego spotkania bo nie mam dobrego zdjęcia "wierzbowca" - sądziłem właśnie że teraz je zdobyłem. A Wy mi tu zadaliście strasznego "ćwieka" - i co ja mam teraz zrobić - jak zakwalifikować ten okaz ? Szkoda takiego ujęcia zostawić bez kwalifikacji. Czy stwierdzenie Antoniego i Adama jest wystarczające do zaliczenia go jako "drzewoszka"? Jaką obserwacje podać na stronie Krzysia Jonki N. polychloros czy N.xanthomelas ?
Dla pełniejszego obrazu podam jeszcze opis okolicy w jakich było zrobione zdjęcie. Tak więc jest to skraj lasu mieszanego z przewagą (duża) drzew liściastych – dokładnie na wale przeciw-powodziowym (stąd widoczny fragment ogrodzenia jaki zastał na nim zamontowany - na nim siedział motyl) oddzielający rzekę (nurt główny i starorzecza) od części ogródków działkowych - sadów przyległych do naszej dzielnicy. No to teraz zamieszałem bo "drzewoszki" nie latają w sadach. Ale mamy tu i las i sady a motyl był dokładnie na ich granicy.
Oczywiście w najbliższych dniach będę patrolował okolice w poszukiwaniu kolejnych spotkań z Nymphalis i Apatura ilia. Może uda się zrobić zdjęcie odnóży
Zainteresowanie grupą: motyle latające w dzień
Dołączył: 02 Lip 2007 Posty: 256 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-09-16, 21:43
Adam - do Ciebie teraz pisze - Jeżeli i Ty podasz prawdopodobieństwo powyżej 95 % że to N.xanthomelas to na stronie Krzysia Jonki zgłosze go i prześle zdjątko do galerii.
Czekam na Twój głos.
ciekawy jestem tez zdania innych obserwatorów swiata motylego
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2007-09-16, 22:11
Jest jeszcze jedna cecha N.xanthomelas, o której nie wspomniała Aneta, a można ją zauważyć u motyla na zdjęciu. Otóż wzdłuż brzegu zewnętrznego tylnego skrzydła przy niebieskich półksiężycach biegnie czarna przepaska. U polychlorosa ma ona dosyć wyraźną granicę od strony nasady skrzydła, natomiast u xanthomelasa jest nieco szersza i bardziej rozmyta - bez wyraźnego brzegu. Jak jednak wspomniałem - pewne oznaczenie bez okazu, jedynie z tych fotografii jest trudne.
Zainteresowanie grupą: motyle latające w dzień
Dołączył: 02 Lip 2007 Posty: 256 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-09-16, 22:28
Antoni i Aneta już mnie przekonali - już czuje się szczęśliwym posiadaczem zdjęcia N.xanthomelas. Czekam tylko na post Adama. Czy też da więcej niż 95 % szans.
Wiem że tylko sam okaz a nie zdjęcie może dać jednoznaczną odpowiedź, ale jak to wcześniej zaznaczyłem robie tylko zdjęcia - nie łapie okazów i ich nie zbieram z jednym małym wyjątkiem, ale to już całkiem inna sprawa.
Obojętnie czy "drzewoszek" czy "wierzbowiec" niech lata i cieszy oczy tych szczęśliwców, którzy go spotkają. Może dzieki temu za rok znów spotkam te piękne rusałki
Tak jak pisałem - najprawdopodobniej to jest N. xanthomelas. Możesz wysłać do Krzyśka Jonko, ale zaznacz mu, że oznaczenie nie jest 100%, a on może to dać jeszcze komuś do potwierdzxenia - moźe ktoś będzie miał te 100% pewności
PS
A drzewoszki nie tylko latają w lasach, a potwierdza to okaz złowiony kilka lat temu na terenie ogródków działkowych w Tychach, przez Grześka Chowańca.
Dziś i ja zachęcony ładnymi obserwacjami kolegi Comesa wybrałem się na wrześniowy spacer. Słoneczna pogoda pobudziła do działania wiele motyli, ale obeszło się bez miłych niespodzianek : dużo Gonepteryx rhamni obu płci, sporo Vanessa atalanta na opadłych owocach pod drzewami, pojedyncze egzemplarze Inachis io, Polygonia c-album. Jeden czerwończyk (L. phlaeas?) i bielinek (P. napi?) do ewentualnego potwierdzenia...
Zainteresowanie grupą: motyle latające w dzień
Dołączył: 02 Lip 2007 Posty: 256 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-09-17, 21:53
Koleżanko "pisaura" bardzo mi przykro, że Twój kotek zjadł motylka. Mógł mu zaszkodzić.
Apatura ilia jest tak pięknym motylem, że szkoda go na posiłek dla kotka. Może następnym razem wystarczy dać Mruczce miseczka mleczka
Ronnie
Zainteresowanie grupą: Rhopalocera
Wiek: 32 Dołączył: 05 Maj 2007 Posty: 479 Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-09-18, 07:40
Czerwończyk na zdjęciu to L.phlaeas, a z bielinków nie dam rady, myślę że to P.rapae, ale nie sugeruj się tym. L phlaeas jest to na 100%
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum