Dziękuje za odpowiedź. Zdaje sobie sprawę, że może to nie wyjść, ale czytałam o tym w internecie i np. w paru pracach magisterskich znalazłam wzmianki o wpływie pokarmu na ubarwienie imago. Mam nadzieję, że jeśli będę faszerować te gąsieniczki tylko jednym rodzajem rośliny o dużej ilości danego barwnika, wykluje się z nich taka postać imago na której będzie chociaż troszeczkę większa niż normalnie ilość np. czerwonych barw
Pozdrawiam;)
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2010-03-22, 22:40
Cytat:
czytałam o tym w internecie
Przypuszczam że jesteś tego świadoma, że nie wszystko o czym piszą w internecie to prawda.
Barwniki, barwiące łuski motyli to skomplikowane związki chemiczne, i to nie są te same barwniki, jakie są zawarte w spożywanych przez gąsienice roślinach. Czasem gąsienice wykorzystują pewne związki zawarte w roślinach, jako substancje bazowe do wytwarzania potrzebnych im barwników (choćby pewne flawonoidy), ale większość barwników jest syntezowana od podstaw. Jeśli chcesz wiedzieć więcej o barwnikach łusek motyli, przeczytaj ten artykuł: http://www.entomo.pl/arty..._pigmentowe.php
Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Jednak mam nadzieje, że prace podpisywane czyimś nazwiskiem i nazwą uniwersytetu, mają w sobie dużo prawdy.Dziękuje bardzo za artykuł
'O barwnikach flawonoidowych u owadów wiadomo bardzo niewiele. Związki te są pochodzenia roślinnego, a więc owady, które je posiadają, uzyskują je z diety.' Może jednak moje badanie będzie miało oczekiwany skutek;)
'Później u tego samego gatunku zidentyfikowano blisko 20 różnych barwników z tej grupy (Wilson, 1985a) i ta sama autorka wykazała, że flawonoidy pochodzą z pożywienia gąsienic i ich skład jest ściśle związany z dietą larw.'
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2010-03-23, 21:52
Cytat:
Może jednak moje badanie będzie miało oczekiwany skutek
Zwrócę Ci uwagę na jeszcze jeden aspekt. Otóż wykorzystywanie określonych barwników nie jest przypadkowe, ale uwarunkowane genetycznie. Zmiana diety gąsienicy nie wpływa na te uwarunkowania. Są natomiast inne czynniki wpływające na ubarwienie motyli, np. temperatura, długość dnia - musiałabyś zapewnić stabilność "tych innych" czynników by nie wpływały na ubarwienie. Są także pewne związki chemiczne zakłócające metabolizm w poczwarce (podawane w postaci zastrzyków) - ale to oddzielny problem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum