Dziś nad Narwią znalazłem małego przyjaciela i postanowiłem się nim zaopiekować ;> Jaki to gatunek i jakie warunki muszę mu zapewnić aby się przepoczwarzył?? Narazie wrzuciłem go do pudełeczka z liściem paproci ale domyślam się że to nie jest najlepsze wyjście Mały będzie jeszcze coś jadł czy niedługo zamieni się w poczwarkę?
[ Dodano: 2008-03-09, 20:14 ]
hmmm może to jest Phragmatobia fuliginosa - Sadzawka rumienica ??
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2008-03-09, 22:19
Bardzo prawdopodobne, że to P.fuliginosa. Ale jeśli nawet nie (np. jakaś Spilosoma), to i tak nie ma problemu. Większość gąsienic po zimowaniu może jeszcze trochę podjadać - najlepiej do pudełka daj jej listki mniszka (u mnie mniszek ma już spore listki, nie wiem jak na północy Polski). Jeśli będzie glodna, na pewno je skonsumuje (prawie wszystkie niedźwiedziówki można karmić mniszkiem).
a listki rzodkiewki bądź sałate?? bo mniszka to jak na lekarstwo ;D
doczytałem że gąsienice tworzą cienki kokon, czy potrzebują jakiś warunków do tego? w sensie szczeliny, podpór do budowy?
i czy trzymać ją już w domu czy jeszcze na balkonie?
do przepoczwarczenia nie potrzebują żadnych specjalnych warunków, ja kiedy po raz pierwszy znalazłem P. fuliginosa to dałem ją do słoika, nawet chyba żarcia nie dałem zrobiła oprzęd na zakrętce od słoika
----
update
nici jest już sporo jak widać na zdjęciach ;>
----
kolejna porcja zdjęć napracował się nieźle maluch, od 18 bez przerwy tka a już prawie północ, widać człowiek jest słabszy od gąsienicy bo siedze razem z nim nad gleboznawstwem i już spać mi się chce
ciekawe jest to że stopniowo traci swoje włoski które wchodzą w skład oprzędu, niedługo całkowicie wyłysieje
---
1:30, góra prawie gotowa, teraz przekręcić się i wykończyć dół :>
---
2:40 - praca zakończona, czas na zmianę formy;)
swoją drogą, ciekawe czy były prowadzone jakieś badania nad czasem wykonywania oprzędów i przepoczwarzaniu się przez gąsienice?? czy 9 godzin to dużo w ich krótkim życiu.. można by książkę napisać nie jedną zapewne
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2008-03-11, 14:05
Gratuluję cierpliwości . Obserwowałem wiele gatunków podczas robienia oprzędów - trwa to zawsze dosyć długo (a pawice jeszcze dłużej, powyżej 1 dnia). Oczywiście nigdy nie czuwałem cały czas, raczej okazjonalnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum