Witam serdecznie
Motylami interesuję się czysto hobbystycznie i - rzekłabym - estetycznie
Mam kilka książek i atlasów do ich rozpoznawania, ale jednak czasami trafi się coś, czego nie umiem tam znaleźć.
Stąd moja prośba do Was - czy ktoś rozpozna tego motyla? Będę bardzo wdzięczna
Zainteresowanie grupą: dzienne, ale nie tylko
Wiek: 43 Dołączył: 02 Cze 2009 Posty: 36 Skąd: Pomorze, Lębork
Wysłany: 2009-07-21, 01:01
Ronnie napisał/a:
Każdy okaz N.antiopa ma żółtą ,,otoczkę'', to element ubarwienia skrzydeł, na pewno nie ma na to wpływu słońce
W pewnym sensie ma...
Otóż żałobniki zimują. Jak mają szczęście to przetrwają nawet kilka zim.
Podczas zimowania, gdy siedzą sobie spokojnie na czyimś ciemnym strychu, obrzeże skrzydeł zmienia kolor na biały. Dopiero gdy wiosną polatają sobie na słoneczku, brzeg znów staje się żółty.
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2009-07-21, 16:52
Cytat:
Jak mają szczęście to przetrwają nawet kilka zim.
Cytat:
gdy wiosną polatają sobie na słoneczku, brzeg znów staje się żółty.
Oj Tomku, namieszałeś. Żaden żałobnik nie żyje dwa lata jako motyl. Na wiosnę motyle składają jaja i giną. Te w lipcu to już nowe pokolenie.
Żółte obrzeżenie skrzydła owszem jaśnieje z czasem, nawet aż do bieli, ale nigdy już potem nie powraca do pierwotnego, żółtego koloru. Za jaśnienie skrzydła odpowiadają pewne procesy chemiczne w barwniku łusek, i nie można tych procesów odwrócić samoistnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum