Witam
Dzisiaj jedna z moich gąsieniczek zrobiła mi niespodziankę i owinęła się kokonem^^
Mam pytanie za jaki czas mam (i w jaki sposób) mam odczepić kokon od ścianki i przenieść go do lodówki? Oraz drugie pytanie: jakiej wielkości powinien być kokon ;>?
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2009-11-19, 16:37
Robienie oprzędu przez gąsienicę trwa czasem i kilka dni (zewnętrznie oprzęd wygląda na gotowy, ale w środku gąsienica dalej go wzmacnia). Po zrobieniu oprzędu gąsienica rozpocznie proces przepoczwarczania. Czas ten w znacznym stopniu zależy od temperatury, i może trwać kilka, a nawet kilkanaście dni. W tym czasie absolutnie nie można manewrować oprzędem. Najlepiej w ogóle go nie odrywać, ale jeśli już musisz (bo np. chcesz zimować poczwarki), to najwcześniej za jakieś 2 tygodnie.
Cytat:
jakiej wielkości powinien być kokon
Nie ma "standardowej" wielkości oprzędu. Ważniejsza jest wielkość poczwarki, ale nawet identyczne poczwarki mogą mieć oprzędy różnej wielkości - gąsienica to nie automat do produkcji oprzędów. Nie wiem też jaka jest przeciętna wielkość poczwarki - nigdy nie robiłem takich pomiarów.
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2009-11-20, 14:26
Być może wszystko będzie w porządku, ale...
u większości pawic nie zauważyłem żadnych problemów przy robieniu oprzędów. Problemy takie mogą mieć gatunki hodowane od wielu dziesiątków lat poza naturalnym środowiskiem. Stwierdziłem je u dwu hodowanych przeze mnie gatunków: Samia cynthia i Attacus atlas. S.cynthia została sprowadzona do Europy w 1856 r. z Chin. Populacje, które obecnie hodujemy mogą mieć "staż w hodowli" nawet kilkadziesiąt lat. W naturze gąsienice robiły oprzędy na gałęziach. Gdyby im zapewnić w hodowli takie warunki, pewnie nie byłoby problemów. Jeśli jednak hodowlarka jest mała, często ze szklanymi ściankami (akwarium!), gąsienica rozpoczyna robienie oprzędu na ściance - i czasem tak kończy. Pokryje nitką sporą część ścianki, i nie potrafi zrobić poprawnego oprzędu (na gałęzi nigdy by się to nie zdarzyło). To efekt błędnych warunków hodowlanych. Zdarza się, że gąsienica później jednak się przepoczwarczy na dnie hodowlarki, ale częściej padnie nie przepoczwarczając się. Częściowo winę ponoszą też zburzenia hormonalne, spowodowane wielokrotną hodowlą wsobną.
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2009-11-20, 21:11
Cytat:
zrobiła oprzęd, jednak taki jakby słaby, przezroczysty.
Już Ci pisałem na ten temat. Robienie oprzędu trwa kilka dni, a nie kilka godzin. Gąsienica będzie go dalej wzmacniać. Najlepiej kup sobie odpowiednią literaturę o hodowli pawic. Jest podana tutaj: http://www.mojemotyle.pl/....php?page_id=76
Ja mam dość dużą hodowlarkę z gałęziami w środku a i tak jedna upodobała sobie ściankę i tam zrobiła kokon.. inne na szczęście zrobiły miedzy gałęziami.. mam nadzieje ze się przepoczwarzy bez problemu.
A czy nie można mieszać osobników z różnych hodowli aby chociaż spróbować wyeliminować "błędy genetyczne"..? wtedy populacja nie krzyżuje się w tak małej grupie a mamy dopływ śieżej krwi.
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2009-11-21, 16:05
Cytat:
czy nie można mieszać osobników z różnych hodowli
Jak najbardziej tak - o to właśnie chodzi. Trzeba tylko mieć pewność, że te "różne hodowle" nie mają wspólnego źródła. Przykładowo, kilku motylarzy z Polski sprowadziło materiał hodowlany z jednaj hodowli, np. z Niemiec, bo to było jedyne dostępne źródło .
_________________ Antek
Piotr Michalik
Zainteresowanie grupą: dzienne,zawisaki i pawice
Wiek: 38 Dołączył: 30 Kwi 2009 Posty: 49 Skąd: Ostrów
Wysłany: 2009-11-21, 19:59
Mam samie z 2 rożnych źródeł(na pewno) gąsienice różniły się nieco od siebie tak samo jak i motyle.Chciałem zmieszać krew w poprzednim pokoleniu ale minęły się w czasie teraz wydaje mi się ze się uda.A co do zimowania to nie radze,próbowałem poczwarki nie zimowały porostu tylko zwolniły rozwój,po 1,5-2 miesiącach zaczął przebijać kolor skrzydeł a były w lodowce. Motyle które sie wykluły były słabe nie chciały kopulować i szybko padały,jedyna rada przetrzymać jakoś gąsienice przez zimę.
P7110088.JPG 14L plastikowy pojemnik w takim trzymałem Samie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum