Formik
Zainteresowanie grupą: Wszystkie
Wiek: 33 Dołączył: 06 Sie 2010 Posty: 12 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-06, 14:11 Pytania nowicjusza
Witam!
Z racji tego, że jestem zupełnie zielony w hodowli motyli, chciałbym prosić o rady i wskazówki, co robię dobrze, a co źle.
Na początku wakacji złapałem gąsienicę niedźwiedziówki kaji. Oczywiście umieściłem ją w szklanym pojemniku z wyściółką oraz kilkoma patykami, a następnie naznosiłem liści roślin, na których wg. internetu te gąsienice żerują.
Przez tydzień z hakiem jadła chętnie wilgotną koniczynę i wierzbę, ja usuwałem odchody i obserwowałem to włochate cudeńko.
Niestety po tygodniu straciła zainteresowanie liśćmi, stała się ospała i kilka dni później zdechła.
Dzisiaj złapałem kolejną (jak mniemam) gąsienicę niedźwiedziówki, jest nieco większa i bardziej ruchliwa, za to wydaje się brudna i nieprzyjemna z wyglądu. Podejrzewam, że szukała miejsca na przepoczwarzenie się, ponieważ wczoraj widziałem rozdeptane imago niedźwiedziówki.
Załączam zdjęcie gąsienicy, która dostała świeży liść poziomki i kilka kropel wody (w rogu pojemnika, na piasek) i proszę o porady. Nie chcę, żeby moja hodowla zakończyła się failem tak jak to było ostatnio.
Pozdrawiam, Johnny.
Ostatnio zmieniony przez Kwiczala Antoni 2010-08-06, 14:52, w całości zmieniany 1 raz
Zainteresowanie grupą: Sphingidae i dzienne
Dołączyła: 12 Mar 2010 Posty: 31 Skąd: Żywiec
Wysłany: 2010-08-06, 14:35
Sama może nie jestem specjalistką, ale gąsienica na zdjęciu to raczej nie kaja. Prędzej niedźwiedziówka włodarka, choć pewna nie jestem. Może ktoś bardziej doświadczony sprecyzuje
Natomiast ta pierwsza zdechnąć mogła z powodu pasożyta lub może niewłaściwego odżywiania, nie wiem.
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2010-08-06, 14:58
Gąsienica na zdjęciu wygląda na przedstawiciela rodzaju Spilosoma. Krople wody w rogu pojemnika są zbędne - gąsienice niedźwiedziówek nie piją wody. Daj jej do tego pojemnika kilkanaście listków mniszka, babki, lub nawet sałaty. Jeśli gąsienica jest w ostatnim stadium, nie będzie nic jadła. Zrobi sobie luźny oprzęd wśród listków, i się przepoczwarczy. Jeśli zaś nie jest jeszcze dorosła, rozpocznie żerowanie.
_________________ Antek
Formik
Zainteresowanie grupą: Wszystkie
Wiek: 33 Dołączył: 06 Sie 2010 Posty: 12 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-06, 15:10
Dzięki za odpowiedzi
Dam jej tych liści i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Z wykresów wynika, że larwy dopiero zaczynają się pojawiać i przepoczwarzą się za jakieś dwa miesiące lub dłużej.
Zauważyłem też, że poczwarki zimują - czy w hodowli konieczne jest zimowanie np. w lodówce?
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2010-08-06, 15:23
Cytat:
Z wykresów wynika, że larwy dopiero zaczynają się pojawiać
Twoja gąsienica na pewno "nie pojawiła się" niedawno. To wg mnie dorosły okaz. Gatunek ten (S. lubricipeda) ma czasem drugie pokolenie (na południu Europy ma regularne dwa pokolenia - drugie w sierpniu). Zapewne więc gąsienica się przepoczwarczy, i jeszcze tego lata wylęgnie się motyl - nie martw się na razie zimowaniem.
_________________ Antek
Formik
Zainteresowanie grupą: Wszystkie
Wiek: 33 Dołączył: 06 Sie 2010 Posty: 12 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-06, 16:41
Kwiczala Antoni napisał/a:
Twoja gąsienica na pewno "nie pojawiła się" niedawno.
Tak też myślałem, sugerując się jej rozmiarami.
Mam rozumieć, że gąsienica wykluła się pod koniec sierpnia 2009 i zimując dotrwała do dziś?
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2010-08-06, 20:51
No, to by była dopiero sensacja . Ja przecież nigdzie nie napisałem, że to gąsienica z 2009 roku. Pewnie masz małe doświadczenie w entomologii, więc rozszerzę swoją odpowiedź. Szewnice (Spilosoma) rozpoczynają lot w maju. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że niektóre osobniki składają jaja już w maju. W ciepłe lata wystarczy to, by gasienica w ciągu tych 2 -2,5 miesięcy wyrosła na pokazaną na Twojej fotce, i tak się dzieje na południu Europy. W Polsce w tym roku pierwsze okazy S. lubricipeda były obserwowane już końcem kwietnia ( zobacz tu ) , a ostatni zanotowany okaz motyla w ubiegłym roku latał 19 września, i autor tej obserwacji sam sugeruje, że to drugie pokolenie. Zapewne ma rację. Twoja gąsienica zapewne wylęgła się w maju, w sierpniu się przepoczwarczy, a we wrześniu będziesz miał motyla. Nie trzeba się więc u tego gatunku doszukiwać długowiecznych gąsienic.
_________________ Antek
Formik
Zainteresowanie grupą: Wszystkie
Wiek: 33 Dołączył: 06 Sie 2010 Posty: 12 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-07, 10:39
Kwiczala Antoni napisał/a:
Pewnie masz małe doświadczenie w entomologii, więc rozszerzę swoją odpowiedź.
Prawda
Zajmowałem się jak na razie jedynie mrówkami - słyszałem o przypadkach zimowania rójkowych królowych u niektórych gatunków, więc sugerowałem się gąsienicą jako odpowiednikiem takiej zimującej królowej w świecie motyli.
Dziękuję za wyjaśnienie
Gąsienica zaszyła się w liściach - nie przędzie, ale też nie jest zainteresowana jedzeniem, także może być już dojrzała.
Zobaczymy co z nią dalej będzie.
EDIT
Dzisiaj w wilgotnej ziemi i pod liśćmi pojawiły się dziwne twory. Moja intuicja mówi mi, że są to poczwarki jakiegoś pasożyta, ale nie mam pojęcia skąd się wzięły. Czyżby gąsienica wydaliła je z układu pokarmowego?
Jedna jest ciemnobrązowa, pozostałe mają kolor drewna wiśniowego. Przypominają napompowane poczwarki królewskie mrówek. Mogę określić, gdzie znajduje się odwłok (plamka na kokonie)
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2010-08-07, 13:41
Cytat:
Skąd w takim razie gąsienica czerpie wodę?
Woda, zawarta w pokarmie (listki roślin) w zupełności jej wystarczy. Tylko nieliczne gąsienice wymagają dodatkowej wody (np. barczatka napójka, niektóre egzotyczne pawice). Większość gąsienic, przy nadmiarze wody, zaczyna chorować na różne choroby przewodu pokarmowegi, i często zdycha.
Cytat:
Czy te muchówki uszkadzają gąsienicę na tyle, że nie przeżyje?
Niestety tak. W mojej praktyce nie spotkałem jeszcze gąsienicy, która by przeżyła po wyjściu z niej pasożytów - jest po prostu wyżarta w środku. Larwy pasożytniczych muchówek nie wychodzą przez naturalne otwory przewodu pokarmowego, ale wygryzają sobie otwory w skórze gąsienicy. Takie pasożyty nie "przejmują się" tym, co się stanie z pozostałością po gospodarzu.
_________________ Antek
Formik
Zainteresowanie grupą: Wszystkie
Wiek: 33 Dołączył: 06 Sie 2010 Posty: 12 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-07, 13:46
To dosyć dziwne, bo nie zauważyłem ani larw, ani otworów w gąsienicy.
Jak wygląda taka larwa?
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2010-08-07, 21:42
Naprawdę nic w tym dziwnego. Gdybyś obserwował gąsienicę owej niedźwiedziówki bez przerwy, to byś zauważył i wyjście larw, i ich przepoczwarczenie. To dosyć szybki proces. Jeśli chcesz wiedzieć jak te larwy wyglądają, wpisz w wyszukiwarkę hasło "larwy muchy", i sprawdź strony z grafiką. A otwory po wyjściu nie tak łatwo zauważyć. Obecnie to będą małe punkciki na skórze, która u tej gąsienicy jest owłosiona.
_________________ Antek
Formik
Zainteresowanie grupą: Wszystkie
Wiek: 33 Dołączył: 06 Sie 2010 Posty: 12 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-07, 22:09
Tak - faktycznie widać trzy punkty, z których wypływa hemolimfa.
Gąsienica została wypuszczona - niech dokona żywota na łonie natury.
Może za trzecim razem będę miał więcej szczęścia...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum