Niewiele rób a najlepiej nic. Wstrzymaj się z lodówką, raz na kilka delikatnie spryskaj wodą otoczenie poczwarki, ale nie przesadzaj i tyle. Po kilku tygodniach powinien wyjść motyl. Pamiętaj tylko żeby miał o co motyl się zaczepić, nie zdejmuj poczwarki, słoik lub klatka w której jest poczwarka powinna być na tyle duża aby mógł motyl swobodnie rozprostować skrzydła. Jak motyl będzie wychodził nie dotykamy go ani klatki i czekamy.
Powodzenia.
O.K. ale ja myślę żeby wypuścić motyla wiosną, co zrobię z nim jesienią/zimą? Pożyje kilka tygodni i zdechnie...
Czytałem gdzieś że można poczwarkę przetrzymać w lodówce, wtedy motyl wyjdzie z poczwarki wiosną...
Jak mam postępować? Proszę o pomoc!
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2007-08-05, 11:19
O ile wiem, to motyl już podjął decyzję za Ciebie. Czy poczwarka będzie zimować, czy wylęgnie się z niej motyl jeszcze tego lata, decyduje się bowiem jeszcze na etapie gąsienicy. Kryteriami są temperatura i fotoperiod. Jeśli gąsienica "zadecydowała", że poczwarka będzie zimować, to nawet trzymanie jej w pokoju nie spowoduje wylęgu motyla. Jeśli natomiast motyl bedzie chciał sie wylęgać, to schłodzenie poczwarki może co najwyżej odwlec ten moment, a może też spowodować obumarcie rozwijającego się w poczwarce imago. Proponuję Ci zostawić poczwarkę w możliwie chłodnym pokoju (jeśli takim dysponujesz), ale nie wkładać jej do lodówki.
Jeśli gąsienica "zadecydowała", że poczwarka będzie zimować, to nawet trzymanie jej w pokoju nie spowoduje wylęgu motyla.
A z tym się nie zgadzam, bo już niejednokrotnie obserwowałam przyspieszony wylęg motyli pod wpływem ciepła panującego w pomieszczeniu. Weźmy właśnie P. machaona, to notki nt. jednego z moich okazów: gąsienica znaleziona 29.VIII, przepoczwarczenie - 2.IX, wylęg - 2.X. Inny znów - znaleziony jako gąsienica bodajże we wrześniu (stary okaz i niestety brak tu dokładniejszych notatek), wylągł się 6.XI. Czy również w naturze gąsienice przepoczwarzajace się we wrześniu-październiku przeobrażałyby się w imagines w tym samym roku - wątpię.
Zainteresowanie grupą: Motyle dzienne i niektóre macro
Wiek: 75 Dołączył: 05 Sie 2005 Posty: 2126 Skąd: Kaczyce
Wysłany: 2007-08-05, 12:32
W swej książce "Endokrynologia owadów" B.Cymborowski pisze:
Cytat:
Diapauza poczwarkowa jest indukowana na etapie rozwoju larwalnego warunkami krótkiego fotoperiodu. Natomiast reaktywacja rozwoju może nastąpić tylko po długim, trwającym kilka tygodni czy nawet miesięcy przebywaniu w niskiej temperaturze (przeważnie poniżej 10 stopni)
W swoim poście przedstawiłem nie swoje przypuszczenia, ale poparte doświadczeniami badania naukowe.
Oczywiście, nie do końca wiadomo:
1. Jakie czynniki decydują o wejściu w stan diapauzy
2. Jakie czynniki decydują o wyjściu z diapauzy.
Cymborowski pisze dalej:
Cytat:
Aby nastąpiła fotoindukcja różne gatunki owadów wymagają określonej, stałej liczby cykli świetlnych. Fotoindukcja podlega zmianie pod wpływem temperatury, wydaje się więc, że istotnie, w kolejnych dniach o długim fotoperiodzie nagromadza się jakaś substancja (najprawdopodobnie neurosekret w mózgu owadów). Uwolnienie jej powoduje rozwój owada. Przebywanie w krótkim fotoperiodzie nie pozwala na zgromadzenie odpowiedniej ilości tego neurosekretu, w istocie czego rozwój jest zahamowany i następuje diapauza.
Wygląda więc, że Twoje poczwarki nie weszły w stan diapauzy i motyle wylęgały się późną jesienią.
Z moich obserwacji hodowlanych sprzed wielu lat wynika, że z gąsienic pazi od samic z drugiego pokolenia, trzymanych w domu, lęgły się motyle od września, przez październik, listopad, zaś część z nich wylęgała się już przy wydłużającym się dniu - w styczniu lutym, czy marcu. Tak, że trudno jest tu podać jakie czynniki powodują, że jedne motyle lęgną się jesienią, inne zimą, a jeszcze inne wiosną...
PS
Te same zasady tyczą się też hodowli zmrocznika wilczomleczka w warunkach domowych.
Czyli co mam robić? Wnieść akwarium z poczwarką do chłodu, tak?
Wolałbym żeby motyl wylęgł się wiosną, bo jesienią może nie dać sobie rady na dworze ,a nie chciałbym trzymac go do zgonu w domu...
Czyli co mam robić? Wnieść akwarium z poczwarką do chłodu, tak?
Wolałbym żeby motyl wylęgł się wiosną, bo jesienią może nie dać sobie rady na dworze ,a nie chciałbym trzymac go do zgonu w domu...
Jeśli motyl Ci jest niepotrzebny, to oddaj poczwarkę naturze, a motyl sobie już poradzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum