Wysłany: 2008-08-18, 18:25 pod rozbrykanym modraszkiem
Nie tak dawno temu (czyt. dziś ) gdzieś pod mieściną zwaną Białymstokiem, pewien młodzieniec smętnie snuł się przy torach i suchych wzniesieniach w poszukiwaniu motyli. Wszystko wyglądało pięknie...
Thecla betulae
Lycaena tityrus
...lecz w pewnej chwili zaczęły się schody...
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8. korydon?
9. korydon#2 ?
10.
11.
12.
Czekam na happy end
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum