Zainteresowanie grupą: wszystkie
Dołączyła: 29 Lip 2009 Posty: 6 Skąd: zachód
Wysłany: 2009-10-18, 21:44 Zmrocznik przytuliak.
Witam!
Nieszczęśliwie się złożyło, że jakiś czas temu znajomi przynieśli mi z pola dwie gąsienice tego ślicznego zawisaka, w ramach żartu, bo wiedzą, że lubię "robale". Z braku pomysłu, co z nimi zrobić (nie miałam możliwości odstawienia ich na miejsce), wpuściłam je do słoika i próbowałam na chybił trafił podawać różne rośliny (do żywicielskich miałam praktycznie zerowy dostęp...;/). Gąsieniczki jednak, nic nie robiąc sobie z moich wysiłków, w bardzo szybkim czasie przeszły do stadium poczwarki. Zostawiłam je w dobrze wentylowanym pojemniku, co jakiś czas delikatnie nawilżając podłoże. Planowałam zanieść je na balkon, kiedy zrobi się chłodniej i tam przezimować, a później wypuścić, ale najwyraźniej zrobiłam błąd związany ze zbyt dużą temperaturą, bo ubiegły mnie - kiedy zajrzałam do pojemniczka po długiej przerwie, zobaczyłam, że oba motyle zdążyły już wyjść. Wiadomo, że robi się coraz zimniej, nie byłam pewna, czy poradzą sobie na wolności, ale w domu tym bardziej nie miałabym czym ich karmić, dlatego wypuściłam je. Samiczka zdążyła jednak przed tym naznosić sporo jaj, których dopatrzyłam się dopiero dzisiaj, chcąc sprzątnąć pudełeczko i z których, na nieszczęście, wykluły się już w większości małe gąsieniczki. Moje pytanie brzmi: czy przy obecnych warunkach atmosferycznych jest jakakolwiek szansa, by znaleźć im jakiś pokarm i chociaż część z nich uratować od śmierci głodowej? Zależy mi na szybkiej odpowiedzi, bo tak naprawdę nie wiem nawet, jak dawno temu larwki wyszły z jaj.
Paweł Walkiewicz
Zainteresowanie grupą: Lepidoptera
Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 205 Skąd: Otwock
Wysłany: 2009-10-19, 08:26
Tak, widuję jeszcze sporo zielonej przytulii, która nadawałaby się na pokarm. Spróbuj też z babką zwyczajną.
Zainteresowanie grupą: wszystkie
Dołączyła: 29 Lip 2009 Posty: 6 Skąd: zachód
Wysłany: 2009-10-19, 18:28
Dziękuję za pomoc =))
Nazrywałam im dzisiaj spore ilości babki i coś przytuliopodobnego, ale pewnie tylko tę roślinę przypominającego, bo nie jestem pewna, czy w ogóle rośnie gdzieś w moich okolicach. Przełożyłam część larwek na listki, co zajęło mi prawie godzinę, bo nie bardzo jest je jak chwycić, więc mam nadzieję, że reszta sama znajdzie pokarm... Jeśli nie, proszę mnie wyprowadzić z błędu, zaraz poświęcę im kolejną godzinę i je "nakieruję" ) Wydaje mi się, że zaczęły coś skubać, ale pewności nie mam, ze względu na ich mikroskopijne rozmiary.
Czy ja wiem czy zawisaki takie trudne do hodowli są? Fakt faktem, że "rozmnożyły mi się" bardzo przez przypadek, a młode wylęgły się z jaj bez żadnej ingerencji z mojej strony, więc chyba aż tak specjalnych warunków nie potrzebują. Albo to mi modliszki dały swymi wymaganiami tak popalić, że teraz wszystko wydaje mi się łatwe w hodowli.
Martwię się raczej tym, że jeśli wypuszczę te gąsieniczki na wolność o tej porze roku, z powodu niskich temperatur nie zdążą na czas przejść do stadium poczwarki i padną, dlatego korzystając z faktu, że w domu jest znacznie cieplej, planuję tyle, ile mi się uda wyhodować u siebie, a później większość kokonów wynieść na balkon, by przezimowały. Szkoda byłoby je teraz skazać na śmierć, tym bardziej, że w sumie zawisakowate to moja ulubiona grupa.
Pozdrawiam.
Paweł Walkiewicz
Zainteresowanie grupą: Lepidoptera
Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 205 Skąd: Otwock
Wysłany: 2009-10-19, 18:52
K. napisał/a:
Martwię się raczej tym, że jeśli wypuszczę te gąsieniczki na wolność o tej porze roku, z powodu niskich temperatur nie zdążą na czas przejść do stadium poczwarki i padną, dlatego korzystając z faktu, że w domu jest znacznie cieplej, planuję tyle, ile mi się uda wyhodować u siebie, a później większość kokonów wynieść na balkon, by przezimowały.
Tak jak piszesz, najlepiej gdy odchowasz je w domu, a następnie przezimujesz poczwarki. Teraz gąsienice najprawdopodobniej nie poradziłyby sobie w naturze. Następnie postarasz się ich wylęg zsynchronizować z przedstawicielami ich gatunku w naturze. Powinno się udać. Zamiast, jak planowałaś wypuścić na wiosnę dwa motyle, wpuścisz ich, dajmy na to kilkanaście
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum