Proszę o potwierdzenie lub poprawienie moich oznaczeń trzech większych (rozp. 20 - 22 mm) motyli: wg mnie 109 to Xanthorhoe ferrugata (wiem, że był ten gatunek pokazany na stronie parę razy, ale ten okaz jest mój pierwszy, i chcę się upewnić), 111 to X. spadocearia (przeprzsam za kiepską jakość zdjęcia), i 117 to X. fluctuata. Natomiast poproszę o oznaczenia motyli na zdjęciach 112, 114 i 115. Wszystkie mają rozp. 12-15 mm, i były sfotografowany w tym samym siedlisku - ugór (chyba po działkach) zarastający młodą brzozą i sosną. Miejsce Gdynia. Załączam także zdjęcie 116 i pytam nieśmiało, pomny niedawnej wpadki z chruścikiem, czy to w ogóle motyl? Jeśli tak, to jaki gatunek? Z góry dziękuję. Piotr.
Miernikowce dobrze oznaczyłeś, pozostałe to zwójki i żeby takie maleństwa oznaczać to trzeba je najpierw spreparować, wtedy jest duża szansa na prawidłowe oznaczenie.
Ale 115 i 112 należą do rodzaju Aethes, a 112 wygląda mi na A. smeathmanniana, być może że 115 też, ale to są tylko przypuszczenia.
Robert Rosa
Zainteresowanie grupą: Lepidoptera
Dołączył: 07 Maj 2007 Posty: 129 Skąd: Piła
Wysłany: 2007-05-19, 13:02
112 i 115 wyglądają mi na A.kindermanniana choć i A .smeahmanniana tyż może być, pozostałe przy tej jakości fotek to....itd.
P.S. czym robisz foty?, nie masz możliwości zamontowania jakiejś soczewki makro?! może chodziaż masz możliwość preselekcji czasu naświetlania?! Bez stabilizacji obrazu lepiej używać czasów krótszych niż 1/100 sek. ...pal licho z głębią ostrości ... zawsze można coś uchwycić... no chyba , że ręce już nie te...
pozdro
Dziękuję Adamowi i Robiemu za odpowiedzi. Robię zdjęcia na Minolcie Z1 (kompakt). Jest to już trochę wiekowa (już czwarty rok!) jak na cyfrówkę. Niestety nie mam stabilizacji obrazu, i rzeczywiście ręka to nie to, co kiedyś ... Rozglądam się za czymś lepszym. Wiem, że najlepsze zdjęcia jakościowo można uzyskać z lustrzanką z obiektywem makro, ale nie mam siły taszczyć takiego sprzetu po terenie. Więc pozostaje kompakt, albo jeden z tych hybrydów, tzw. "bridge cameras". Z pierwszych rozważałem Canon S3 IS - do tego są soczewki makro i telekonwerter. Z drugich spróbowałem Panasonic DMC-F50. Co byś proponował, Robi? Swoją drogą, śledzę posty i dyskusje na tym forum od dobrych sześciu miesięcy i niejedno nauczyłem się. Ale nic nie było o robieniu zdjęć motyli. Może inni uczestnicy by dzielili się swoimi doświadzceniami, napisaliby jakim sprzętem się posługują itp., jakie są plusy i minusy różnych aparatów. Dołączam jeszcze jedno zdjęcie. Czy to Epirrhoe alternata? Piotr
Na początku kupiłrm Fuji 6500 - mały aparacik do kieszeni. Miał tryb makro ale z bliska. Fotografuję też widoczki. Był za słaby (5 mln pikseli i 3x zoom).
Też szukałem 1,5 miesiaca naforum - rózne aparaty.
Zdecydowałem sie na kompakt Sony H5. Jak na moje umijeetności - wystarczy.
Jest trochę ciężki ale robi makro i widoczki. makro mogę robić trochę z dalsza. Ale naprawdę dobre zdjęcie wychodzi z 30 cm. No to sie trzeba nachodzuić za motylami.
Aparat jest niezły. Nie wykorzystuje wszystkich funkcji.
Zastanawiam sie czemu nie przycinasz zdjec przed zamieszczeniem?
Pozdrawiam
Jurek
PS pokazały sie padalce (to chyba padalec). Muszę chodzić na motyle w wysokich butach.
Ja już dwa lata używam Minolty Z10 i jestem w miarę zadowolony. Do moich potrzeb dokumentacyjnych wystarcza, choć do całkiem małych mikrusów już niestety nie. Aparat jest lekki, poręczny i szybki w działaniu.
Myślę o zmianie na coś lepszego, ale dopiero w przyszłym sezonie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum