Jaki go gatunek i co mu dać do jedzenia :>
Wrzuciłem jej sałate, botwinke, pietruszke, jarząb i łopian ale nie jest za bardzo zainteresowana. Łazi w tą i spowrotem ;> A znalazłem ją w środku miasta na chodniku.
I po czym można poznać że gąsienica ma pasożyta??
Jjakub
Zainteresowanie grupą: Wszystkie motyle
Wiek: 32 Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 28 Skąd: Tomaszów Lub.
Wysłany: 2007-06-28, 14:11
Myślę, że to gąsienica wieczernicy klonówki - Acronicta aceris. Gąsienice żerują na różnych drzewach liściastych, np. klonie lub wierzbie. Może są i inne sposoby, aby sprawdzić czy gąsienica ma pasożyta, ale ja osobiście obserwuje jej zachowanie. Jeśli gąsienica jest ospała i bezsilna, może to świadczyć o pasożycie, ale niekoniecznie. Poczekaj jeszcze na opinię ekspertów, bo mogę się mylić.
a jakieś specjalne warunki musi mieć żeby się przepoczwarzyłą ?? wrzuciłem jej gałązke wierzby i gałązke klonu ;> trzymać w ciepłym miejscu, wilgoć musi być??
Klonówka lubi przepoczwarczać się w różnych szczelinach - pęknięciach muru, kory itp. Warto więc dać do hodowlarki kawałek (albo kilka, w zależności od wielkości pojemnika) kory, taki, pod którym gąsienica mogłaby się umościć. Aha, i trzeba przygotować się na dość długą gąsieniczą łązęgę w poszukiwaniu dogodnego miejsca
Jjakub
Zainteresowanie grupą: Wszystkie motyle
Wiek: 32 Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 28 Skąd: Tomaszów Lub.
Wysłany: 2007-06-28, 19:32
Tej gąsienicy wystarczą gałązki i trochę liści. Hodowlarka powinna stać w miejsu gdzie przez pewien czas świeci słońce, ale także jest tam chłód przez jakiś czas. Ja moje gąsienice hoduję w temperaturze nieco niższej od pokojowej, np. w spirzarce. Wilgoć w pokarmie gąsienica czerpie z jedzonych liści. Po przepoczwarczeniu można co kila dni, tydzieć skropić od wewnątrz hodowlarkę wodą, aby było w niej trochę wilgoci, ale nie przesadzaj z tą wodą, bo spprzyja to rozwojowi szkodliwej pleśni, wystarczy kilka drobnych kropelek;) Życzę udanej hodowli Acronicta aceris
Teraz chyba śpi bo siedzi na liściu i nic nie rusza się ale ciągle nic nie zjadła.
Powiedzcie mi co mam zrobić gdyż jutro rano ja de na zajęcia terenowe i będę dopiero w poniedziałek. Czy mam jej przygotować jakieś dodatkowe liście, czy sama sobie poradzi z tym co teraz ma?? Moja rodzicielka nie jest za bardzo skłonna do zmieniania liści więc będzie musiałą sobie poradzić z tym co jutro jej wrzuce.
A co do miejsca na przepoczwarzenie, może wrzucić jej pudełko od zapałek?? Bo nie mam żadnej kory ;>
Zainteresowanie grupą: Lepidoptera/Coleoptera i inne
Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 86 Skąd: Branice
Wysłany: 2007-06-28, 22:12
Najlepsza będzie kora, pudełko po zapałkach śmierdzi siarką, więc wątpie aby gąsienica chciała się w nim przepoczwarzać. Co do zmiany liści to raczej jak wrzucisz jutro to powinno wystarczyć, a jak wrócisz z zajęc terenowych to powinna już być poczwarka
Do poniedziałku liście zeschną się. Jeśli chcesz żeby przetrwały kilka dni bez ich wymieniania, najlepiej byłoby gdybyś włożył je do wody - może być jakaś szklana czy plastikowa buteleczka, szyjkę uszczelniasz watą, taki "bukiecik" wstawiasz do hodowlarki. Jeśli nie masz kory, możesz spróbować włożyć płaskie drewienko, ostatecznie może być grubsza tektura. A zamiast skrapiania poczwarki wodą lepiej położyć na dnie hodowlarki zwilżoną watę (opcjonalnie papierowy ręcznik) i utrzymywać ją wilgotną aż do wylęgu motyla (czyli najprawdopodobniej do przyszłego roku ).
hmmm moja hodowlarka czyli plastikowe pudełko 20x10x10 nie pomieści szklanki;> pozostaje mi jutro urwać coś świeżego z rana, ukradne troche trocin od mojej świnki morskiej i poszukam jakiegoś drewienka na podwórku
szkoda że tak długo trzeba czekać aż się przepoczwarzy
Zainteresowanie grupą: Lepidoptera/Coleoptera i inne
Dołączył: 16 Cze 2006 Posty: 86 Skąd: Branice
Wysłany: 2007-06-29, 00:38
Zamiast szklanki może być np. kliszówka nacinasz kilka dziurek w wieczku i przepychasz porzez nie dolna część rosliny. A zamiast utrzymywania stałej wilgotności przez skraplanie lepiej wystawić pojemnik z poczwarka np. na balkon (od strony północnej) lub na dwór w zacienione miejsce.
Jjakub
Zainteresowanie grupą: Wszystkie motyle
Wiek: 32 Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 28 Skąd: Tomaszów Lub.
Wysłany: 2007-06-29, 08:32
Zamiast kory może być chyba też pogięta kartka papieru. Catocala, a o tej wacie pierwszy raz słyszę, to musi być świetne, bo nie narażam zbytnio poczwarki na atak pleśni, a wilgoć jest
Nikt tu nie mówi o szklance Może być kliszówka, jak radzi Robert, mogą być jakieś buteleczki czy pojemniki po lekarstwach - szklane, plastikowe, wszystko jedno (byle dobrze umyte).
A wata to rzeczywiście dobry patent, ładnie trzyma wilgotność.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum