Celem tego Portalu jest popularyzacja wiedzy na temat motyli, a także integracja społeczeństwa motylarzy. Tematyka strony to
motyle
dzienne i nocne
oraz wszystko co jest z nimi związane. Sporo uwagi zostało poświęcone takim kwestiom jak
fotografowanie motyli, hodowla, zbieranie i preparacja
. Istotnym zagadnieniem jest również ochrona motyli i ich siedlisk oraz aspekty prawne. Najwięcej informacji dotyczy polskich motyli, ale motyle świata w tym te egzotyczne, tropikalne również znajdują się kręgu zainteresowań.
Od 24.06.2004r możliwa jest pełna interaktywność użytkowników: wypowiedzi na forum, własna galeria, pisanie komentarzy itd. do czego serdecznie zapraszamy - wystarczy się (darmowo) zarejestrować.
Poinformuj swoich znajomych o tym Portalu.
Zachęcamy do nadsyłania artykułów, recenzji i wszelkiego rodzaju materiałów - zostaną one opublikowane na stronach Portalu.
Jeśli chcesz współzarządzać tą stroną, to napiszdo nas.
Życzymy miłej lektury -Redakcja
Pierwsze motyle w kosmosie
Autor: Sławek Kuczkowski @ 2009-12-15, 08:59
16 listopada 2009, prom Atlantis należący do NASA zabrał na pokład kilkudniowe gąsieniczki Rusałki osetnika (Vanessa cardui) i dostarczył je na międzynarodową stację kosmiczną. Obecnie wylęgły się już pierwsze motyle. Cały eksperyment hodowlany powróci na ziemię wraz z kolejną misją wahadłowca w lutym.
Informacja podana przed kilkoma godzinami do publicznej wiadomości donosi, że Peter Huemer (tyrolskie muzeum) i Axel Hausmann (monachijskie muzeum zoologiczne) zidentyfikowali znalezionego w Dolomitach miernikowca jako gatunek nowy dla nauki. Motyl ten ma 3 centymetry, żyje w południowym Tyrolu, Triencie i Belluno, do wysokości 3000 metrów n.p.m.
Jest to mała sensacja z uwagi na fakt, że w zasadzie na nowe gatunki tej wielkości można obecnie liczyć tylko w tropikach, a nie w dość dobrze zbadanej Europie.
Jego pominięcie wynika prawdopodobnie z faktu, że gatunek ten lata wyłącznie w dzień. Inne stadia rozwojowe poza imago nie są jak dotąd znane.
Vanessa cardui - Rusałka osetnik to gatunek znany z wędrówek.
Co jednak dziwi w tym roku to jego bardzo duża liczebność.
Już 12 maja tego roku w Austrii (Aichfeld) zaobserwowano chmary liczące tysiące osobników zmierzających na wschód: wiadomość na niemieckim forum actias.org
O skali zjawiska może świadczyć fakt, o którym opowiedział fotograf przyrody Kerry King: "entuzjastom motyli udało się ostatnio naliczyć prawie 3000 okazów w 45 minut".
Poniżej wywiad (po angielsku) na temat osetnika w Wielkiej Brytanii:
Warto też spojrzeć na dane prezentowane przez Deutsche Forschungszentrale für Schmetterlingswanderungen - niemiecki ośrodek monitoringu gatunków wędrownych:
dla przykładu 4 ostatnie dni: Statystyki DFZS. Dla porównania podałem też liczebność P. napi i G. rhamni.
Najprawdopodbniej motylom sprzyjają wiatry wiejące w kierunkach zgodnych z kierunkami migracji.
Ja sam obserwuję w okolicach Wrocławia duże liczby tego gatunku - są praktycznie wszędzie, a na niektórych stanowiskach jest gatunek dominujący. Same motyle są już nieco wyblakłe.
Zgłaszajcie tu swoje obserwacje - czy u Was też jest ich tak dużo? Piszcie ile, przysyłacie fotki i miejcie oczy szeroko otwarte również na inne gatunki wędrowne - w UK zawisak Fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum) również jest w tym roku częściej obserwowany!
Na pniach 680 elbląskich kasztanowców została umieszczona folia z klejem i feromonem. Jest to, po szczepieniu drzew (metodą tzw. mikroiniekcji), kolejan forma walki ze Szrotówkiem kasztanowiaczkiem (Cameraria ohridella Deschka et Dimić, 1986).
2008 - najgorszy od 25 lat sezon w Wielkiej Brytanii
Autor: Sławek Kuczkowski @ 2009-05-12, 23:03
Strona surfbirds.com zamieściła dziś artykuł dotyczący raportu organizacji "UK Butterfly Monitoring Scheme".
Dotyczy on raportu z obserwacji motyli dziennych w Wielkiej Brytanii za 2008 rok (jeszcze nie opublikowanego).
Według artykułu, liczby okazów opadały nieustannie przez kilka ostatnich lat. Najnowsze statystyki pokazują, że ostatnie wilgotne lata przyspieszyły spadek ilości obserwowanych okazów. Ulewne deszcze utrudniają motylom przetrwanie - nie mogą one latać w deszczu, a to oznacza, że mają utrudniony dostęp do nektaru, którym się żywią. Deszcz wpływa też negatywnie na sukces rozrodczy.